wtorek, 25 lutego 2014

Moja przygoda. część 4
Rzeczywiście lodziarnia była blisko. Usiedliśmy wszyscy przy jednym wielkim stole i każdy zaczął składać zamówienie. Słońce świeciło bardzo mocno, a jego promienie były tak niemiłosiernie gorące, że zamówiłam sobie, aż trzy gałki. Inni poszli w moje ślady tylko Niall jak to miał w zwyczaju wziął sobie więcej niż my bo, aż pięć gałek. Tak to cały Niall-pomyślałam.
-Dobra to idę złożyć zamówienie- powiedział Nialler
-Pójdę z tobą-oznajmiłam, uśmiechając się do niego.
Nie było kolejki więc od razu mogliśmy zapłacić. Chciałam już wyciągać pieniądze z portfela, ale niebieskooki mnie powstrzymał.
-Ja zapłacę-powiedział uprzejmie. A ja tylko się uśmiechnęłam, pokręciłam przecząco głową i ponowiłam próbę zapłaty, niestety Niall był szybszy i pierwszy dał pieniądze kasjerce.
-Ale ty jesteś uparta.-stwierdził. A ty jesteś taki uroczy-pomyślałam.
-Nie jestem uparta po prostu uważam, że powinnam zapłacić za siebie i za I.T.P-odpowiedziałam.
-No to przykro mi, ale źle uważasz-powiedział i uśmiechnął się tak, że dalej nie umiałam się już z nim kłócić.
-I niby kto tu jest uparty?-powiedziałam słodko się do niego uśmiechając.
-Proszę, o to wasze zamówienie.-wtrąciła się w naszą rozmowę sprzedawczyni.
-Dziękujemy.-odpowiedzieliśmy obydwoje wzięliśmy zamówienie (pomijając fakt, że ledwo je donieśliśmy) i dołączyliśmy się do reszty.
-Będziemy stały w pierwszym rzędzie to wam pomachamy-zaśmiała się I.T.P
-To my wam odmachamy-powiedział śmiejąc się Niall.
Świetnie bawiłam się w ich towarzystwie. Przez te dwie godziny zdążyłam się o nich dużo dowiedzieć. A oni o mnie i I.T.P. Dużo się śmialiśmy czasami nawet nie wiadomo z czego, ale mi to nie przeszkadzało. Tak bardzo nie chciałam, żeby to się kończyło, nie, aż tak szybko.-pomyślałam. No, ale wszystko co dobre nie trwa wiecznie.
-Nie chce psuć takiego miłego spotkania, ale czas goni-powiedział Liam
-No tak zasiedzieliśmy się trochę-potwierdził Harry-czas się zbierać.-dodał
-Szkoda tylko, że tak krótko, ale i tak dziękujemy wam za to spotkanie.-powiedziała I.T.P
-Dziękujemy wam za wszystko, za wszystko co zrobiliście dla nas i wszystkich waszych fanów na świecie.-dopowiedziałam.
-Nie, to my jesteśmy wdzięczni za to co dla nas robicie, bez naszych  fanów nie mielibyśmy tego wszystkiego co mamy teraz.-stwierdził Zayn i przytulił mnie i I.T.P. Zaraz pozostali chłopacy dołączyli do nas i znowu powstał jeden wielki uścisk tylko tym razem po nim mieliśmy się pożegnać.
-Mam jeszcze jedną prośbę-powiedziała I.T.P-dalibyście mi swoje autografy?-zapytała nieśmiało
-No pewnie-odpowiedział pogodnie Louis.
Poszłam w ślady I.T.P i zaczęłam zbierać podpisy (no i zrobiłam sobie z nimi jeszcze po jednym zdjęciu :-) ). Na końcu przyszła pora na Nialla, tak bardzo nie chciałam się z nim rozstawać. No, ale kto wie może kiedyś znowu się spotkamy.
-Dałbyś mi autograf-spytałam i się trochę zarumieniłam.
-Już się robi-odpowiedział z uśmiechem.-To może jeszcze jakieś zdjęcie?-zaproponował
-I ty jeszcze się pytasz?!-odpowiedziałam.
Pożegnałyśmy się ze wszystkimi. I każdy poszedł w swoją stronę. Tak to mój najlepszy dzień w życiu.-rozmyślałam. Ale on jeszcze się nie skończył, przecież jeszcze czekał nas koncert. Znowu zobaczę ich piękne buźki.
Cała w skowronkach poszłam z I.T.P na nasze poprzednie miejsce czyli- przed stadion. Nie mogłam się już doczekać kiedy ich zobaczę po raz drugi. Nigdy nie zapomnę dzisiejszego dnia-myślałam.

"Okres dzieciństwa nie trwa od momentu narodzin do chwili osiągnięcia pewnego wieku. Nie jest tak, że dziecko dorasta i odkłada na bok swoje dziecięce sprawy. Dzieciństwo to królestwo, w którym nikt nie umiera." ~~~~Zmierz~~~~



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje, że się podoba :3 


2 komentarze:

  1. Mi osobiście się ostro podoba. :-) Pisz jeszcze więcej, a na pewno będę to wszystko czytać z ciekawością.
    Wiele blogów już czytałam, ale ten jest na prawdę wart uwagi. :-)
    Chciałabym prowadzić własnego bloga ale boje stawić czoło mojemu lękowi, że nie będę tak dobrze go prowadzić tak jak ty i inni którzy mają własne blogi.
    Czekam na nexsta. Na pewno go przeczytam. :-) :3
    Jeszcze raz bardzo, bardzo, ale to bardzo straszniaście mi się podoba. :o :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde dziekuje :* takie komentarze naprawde sa motywujace :3 <3

      Usuń